C jak cytryna?

Okres jesienno-zimowy to czas naszych wzmożonych wizyt w aptece. Na dworze zimno, plucha i brak słońca, a w mieszkaniach wysuszone przez ogrzewanie powietrze… Wszystko to sprawia, że łatwo się przeziębiamy czy też zarażamy wirusami rozsiewanymi przez zakatarzonych i kaszlących ludzi, z którymi codziennie się stykamy. Dlatego też większość z nas sięga w tym okresie po witaminę C o powszechnie znanych właściwościach uodparniających.

Staramy się uzupełniać niedobory tej witaminy połykając odpowiednie tabletki, albo też – co jest rozwiązaniem zdecydowanie lepszym – poprzez odpowiednią dietę. Tyle tylko, że zwykle jesteśmy święcie przekonani, że najlepszym źródłem witaminy C jest herbata z cytryną. Taka herbatka z pewnością najlepiej smakuje w sezonie jesienno-zimowym, szczególnie z dodatkiem miodu, i dobrze rozgrzewa w mroźne czy wietrzne dni, ale bogactwa witaminy C w niej raczej nie znajdziemy. Cytryna zawiera około 50 mg tej cennej witaminy w 100g, to całkiem sporo, ale do czołówki produktów bogatych w tę witaminę nie należy. Zresztą jednym plasterkiem wrzuconym do kubka na pewno nie zapewnimy sobie odpowiedniego dziennego jej spożycia. W dodatku jest to owoc sprowadzany z daleka do Polski - by przetrwać podróż w nienagannym stanie poddawany jest działaniu różnych i nie zawsze obojętnych dla naszego zdrowia konserwantów, a ostatnio na tyle drogi, że warto zastanowić się, czy nie zastąpić cytryny pigwą, która również jest dobrym źródłem witaminy C i rośnie w wielu polskich ogródkach.

Na półkach sklepowych czy we własnych spiżarkach z łatwością znajdziemy produkty znacznie bogatsze w witaminę C niż cytryna. Okazuje się, że najlepszym pod tym względem owocem, w dodatku uprawianym w Polsce, jest czarna porzeczka, zawierająca w 100g około 190mg witaminy C. Znacznie uboższa jest porzeczka czerwona, która plasuje się pod tym względem na podobnej pozycji co cytryna i pomarańcze. Jedynym problemem jest trudna dostępność czarnej porzeczki poza sezonem, warto więc zawczasu zadbać o zamrożenie odpowiedniej ilości owoców czy przygotowanie z nich przetworów. Może nie będą aż tak obfitować w witaminę C jak świeże owoce, ale i tak utrzymają dużą jej zawartość.

Innym świetnym źródłem tej witaminy - i w dodatku dostępnym obecnie przez cały rok - jest czerwona papryka z zawartością 140 mg w 100g. Na dalszych pozycjach plasują brokuły, truskawki czy kiwi, wszystkie bogatsze w witaminę C niż cytryna.


Photo credit: fred_v via Foter.com / CC BY

 

Nasza Klasa Wykop

 

Dobierz idealną kurację dla siebie!


Założ konto!