Gyrokinesis - nowa metoda ćwiczeń

Jeżeli lubimy brać udział w zajęciach fitness to mamy do wyboru kilka różnych rodzajów aktywności, ale nie czarujmy się, oferta przeważającej większości klubów jest podobna, a ilość zajęć ograniczona. Zresztą nawet jeśli określony rodzaj ćwiczeń szczególnie nam odpowiada, to po ja kimś czasie zaczynamy odczuwać potrzebę odmiany. Dlatego warto śledzić zmiany w ofertach różnych klubów.

Jedną z takich nowości jest gyrokinesis – trening łączący elementy kilku innych rodzajów ćwiczeń, w tym jogi, pilatesu i tai-chi, a także pływania czy tańca. Nie są to ćwiczenia dynamiczne, daleko im do aerobiku czy zumby. Powolne, płynne ruchy przywodzą bardziej na myśl tai-chi czy nawet ćwiczenia baletowe. Niezwykle ważny jest tu prawidłowy oddech połączony z odpowiednim rozciąganiem ciała, skłonami i skrętami. Taki system ćwiczeń nie pomoże nam w spaleniu piorunującej ilości kalorii, ale na pewno będzie miał dobroczynny wpływ na nasz kręgosłup, stawy i mięśnie, a przy tym doskonale nas zrelaksuje.

Chociaż gyrokinesis jest nowością w naszych klubach fitness, to jednak ma już dość długą historię. Swoimi początkami sięga lat 80, kiedy to Węgier Juliu Horvath zaczął uczyć swojego nowatorskiego systemu, który nazywał „Jogą dla tancerzy”. Juliu Horvath, jako były tancerz baletowy, w związku ze swoimi kontuzjami szukał ulgi w jodze, co dało początek nowemu rodzajowi treningu. Stopniowo ulepszał i wzbogacał swój system ćwiczeń, którego efektem finalnym jest właśnie gyrokinesis.

Photo credit: Aaron G Stock via Foter.com / CC BY-NC

 

Nasza Klasa Wykop

 

Dobierz idealne ćwiczenia dla siebie!


Założ konto!