Ryba jednak nie zawsze zdrowa

Nawet niewielka wiedza na temat zdrowego odżywiania wystarczy, by mieć świadomość, że ryby są jednym z najcenniejszych pokarmów. Są bogatym źródłem kwasów omega-3, witamin, białka, składników mineralnych i mikroelementów, w tym tak ważnego dla nas jodu.

Po bliższym zapoznaniu się z tematem ryb w naszej diecie okazuje się jednak, że ryba rybie nie równa. Oczywiście nieco inne właściwości odżywcze mają ryby słodkowodne i morskie, różnice występują też pomiędzy poszczególnymi gatunkami. Są jednak pewne gatunki ryb, których należy zdecydowanie unikać. Prym wśród nich wiedzie panga.

Tak naprawdę mianem tym jest w Polsce oznaczanych kilka gatunków ryb, ale najczęściej mamy tu do czynienia z sumem rekinim. Jest to ryba słodkowodna występująca w naturze w azjatyckich rzekach. Sprzedawane w naszych sklepach okazy zwykle jednak nie pochodzą z rzecznego odłowu, lecz z hodowli. Panga jest bowiem bardzo wdzięcznym gatunkiem hodowlanym – ma niskie wymagania i szybko przyrasta na wadze, osiągając nawet kilkadziesiąt kilogramów.

W hodowli pangi specjalizują się Wietnamczycy. Warunki, w jakich żyją ryby, pozostawiają jednak wiele do życzenia. Te szybko rosnące ryby są często trzymane w o wiele za małych zbiornikach – ryby nie tylko nie mogą się swobodnie poruszać, ale też żyją w zanieczyszczonej wodzie, do czego przyczynia się również ich stłoczenie. Dodatkowo hodowcy, by zminimalizować ryzyko strat, faszerują je pokarmem pełnym antybiotyków. Pangi szpikowane są też hormonami, które mają je zmusić do rozrodu w warunkach hodowlanych, a dla zapewnienia jak najszybszego przyrostu wagi stosowane są pełne chemii odżywki.

Wszystko to sprawia, że pochodzące z hodowli pangi są nie tylko bezwartościowe w naszej diecie, jako że oprócz soli i wody występuje w ich mięsie jedynie białko, ale mogą nawet być szkodliwe ze względu np. na zawartość metali ciężkich. Mimo to jest to bardzo popularna w Polsce ryba – filety z pangi są tanie, nie mają ości, a ich mięso wygląda po prostu ładnie dzięki swojej jasnej barwie. Trzeba jednak mieć świadomość, że jej jedzenie nie tylko nie da nam cennych substancji odżywczych, ale może nawet zaszkodzić, więc należy spożywać ją z umiarem, a w przypadku małych dzieci najbezpieczniej w ogóle unikać jej w diecie – chyba że mamy pewność, że kupiona przez nas ryba nie pochodzi z hodowli.


Photo credit: Julie70 / Foter / CC BY-NC-ND

 

Nasza Klasa Wykop

 

Dobierz idealną dietę dla siebie!


Założ konto!