Witaminy - tak, ale z umiarem

Codziennie jesteśmy wprost bombardowani reklamami wszelkiego typu suplementów diety – czytając gazetę, słuchając radia czy oglądając telewizję, co rusz natknąć się można na informacje o kolejnych „niezbędnych” dla zachowania zdrowia, bystrości umysłu, młodości i urody pigułkach czy proszkach. Jedne są wedle słów producenta konieczne, jeśli chcemy mieć lśniące włosy i ładną cerę, inne pomogą zachować męską sprawność, a jeszcze inne wzmocnią nasze kości. Mało tego, wielu okulistów zaleci nam przy rutynowej wizycie „świetne witaminki na oczy”, a lekarz rodzinny doradzi „nowy, bardzo dobry środek” pomagający uniknąć przeziębień w sezonie jesienno-zimowym.

Tyle w kwestii reklamy. W rzeczywistości każdy środek farmakologiczny może powodować efekty uboczne, dlatego zawsze czytajmy dołączone do nich ulotki. Zwróćmy też uwagę, że producent danego suplementu diety opisując jego dopuszczalne dawki bierze pod uwagę tylko ten jeden konkretny środek, a przecież znajdujące się w nim substancje mogą jednocześnie występować w innych zażywanych przez nas farmaceutykach. Sprawdzajmy zatem dokładnie skład wszystkich przyjmowanych w tym samym czasie suplementów, by nie dopuścić do przedawkowania określonych substancji, nawet jeśli w ich składzie występują wyłącznie witaminy. Są one rzeczywiście niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale skutki ich przedawkowania mogą być poważniejsze, niż większość z nas sądzi.

Tak na przykład witamina C, która jest powszechnie znana ze swojej roli we wspieraniu odporności, uważana jest za witaminę dość bezpieczną, jako że jej nadmiar jest usuwany z organizmu z moczem i potem. Jest to jednak witamina stosunkowo łatwo dostępna – w aptece kupimy ją bez recepty, dodatkowo jest stałym elementem wszystkich chyba środków wspomagających odporność i pomagających zwalczyć przeziębienie, jest również często dodawana do różnego typu środków spożywczych, np. napojów dla dzieci, a dodatkowo (czy może przede wszystkim) występuje w owocach i warzywach. Wszystko to powoduje, że wcale nie tak trudno jest ją jednak przedawkować, co prowadzić może np. do powstawania kamieni nerkowych, szeregu dolegliwości związanych z układem pokarmowym oraz uzależnienia.

W przypadku pozostałych witamin przedawkowanie, czyli hiperwitaminoza, może również powodować mało przyjemne skutki. Będzie to np. nadmierne pocenie, anemia czy nawet żółtaczka u najmłodszych przy nadmiernej dawce witaminy K, odwapnienie kości i problemy z nerkami przy przedawkowaniu witaminy A, czy też kłopoty ze wzrokiem, drętwienie kończyn i bezsenność w przypadku zbyt dużych dawek witamin z grupy B. Ponadto hiperwitaminoza często objawia się problemami z układem trawiennym, w tym biegunkami, nudnościami i bólami brzucha, a także bólami głowy i reakcjami alergicznymi, np. wysypką. Szczególnie niebezpieczna może być dla małych dzieci oraz kobiet w ciąży ze względu na ryzyko uszkodzenia płodu. Dlatego informujmy zawsze lekarza o wszystkich przyjmowanych przez nas farmaceutykach i starajmy się też sami zachowywać kontrolę nad zażywanymi przez nas ilościami poszczególnych substancji.

 

Nasza Klasa Wykop

 

Dobierz idealną dietę dla siebie!


Założ konto!